Strona używa plików cookie, pozostając na niej wyrażasz zgodę na ich użycie.

Barbórka

Z przemysłem wydobywczym nierozerwalnie związana jest Barbórka, czyli górnicze święto określane często mianem Dnia Górnika. To właśnie 4 grudnia górnicy oddają cześć swojej patronce – św. Barbarze.

Czytaj więcej

Św. Barbara urodziła się na przełomie III i IV w. w Nikomedii, stolicy Bitynii (obecnie Turcja). Była córką bogatego i wpływowego człowieka o imieniu Dioskur. O jej rękę ubiegało się wielu mężczyzn, jednak ona odrzucała zaloty. Postanowiła bowiem przyjąć chrześcijaństwo i złożyć śluby czystości. Ojciec, chcąc złamać jej opór, uwięził ją w wieży. Barbara była torturowana, lecz mimo to nie wyrzekła się wiary. Zapadła decyzja, aby ją zgładzić. Wyrok wykonał Dioskur, który po ścięciu córce głowy został śmiertelnie rażony piorunem.

Św. Barbara jest nie tylko patronką górników. Pod swoją opieką ma także marynarzy, rybaków, żołnierzy, więźniów i kamieniarzy. W ikonografii jest przedstawiana w długiej, pofałdowanej tunice i w płaszczu, z koroną na głowie, niekiedy w czepku. W ręku trzyma kielich i hostię – zgodnie z legendą tuż przed śmiercią anioł przyniósł jej komunię św. Czasami ukazywana jest z wieżą, w której była więziona, oraz z mieczem, od którego zginęła.

W ostatniej kopalni Zagłębia Dąbrowskiego przywiązywano dużą uwagę do kultu św. Barbary. Patronka miała swoje podziemne kapliczki zarówno w ruchu Kazimierz, jak i w ruchu Juliusz. Tam znajdowały się jej figurki, a górnicy, którzy przechodzili na emeryturę, przychodzili do patronki, aby podziękować za bezpieczne lata pracy.

Imponujących rozmiarów figura św. Barbary znajdowała się także w hali zbornej. To tam 4 grudnia była odprawiana uroczysta msza święta. Ta tradycja w Kazimierzu-Juliuszu była żywa także wtedy, gdy kopalnia była już w likwidacji.

Na Barbórkę w Kazimierzu-Juliuszu nie mogło zabraknąć orkiestry, która mieszkańcom pobliskich osiedli fundowała koncert i przypominała o święcie górniczego stanu. Byli i obecni pracownicy kopalni, mieszkańcy Kazimierza Górniczego oraz zaproszeni goście tłumnie przychodzili do hali zbornej, w której uroczystość rozpoczynała się od wprowadzenia kopalnianego sztandaru.

Ta Barbórka obchodzona w likwidowanej kopalni miała swój szczególny wymiar. Pokazywała, jak niezwykły był związek mieszkańców z zakładem pracy. Dzielnica swoją nazwę wzięła właśnie od nazwy kopalni. To kopalnia dawała ludziom zatrudnienie, dach nad głową, szkoły, a także możliwość rozwoju kulturalnego oraz odpoczynek. To dzięki niej powstały m.in. osiedla, Zakładowy Dom Kultury oraz w czynie społecznym pracowników KWK Kazimierz-Juliusz park, który obecnie nosi im. Jacka Kuronia. Należy także wspomnieć, że kościół Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej znajdujący się w pobliżu kopalni powstał z budynku zbornego kopalni Kazimierz. Miało to miejsce w latach 20-tych XX w.