Strona używa plików cookie, pozostając na niej wyrażasz zgodę na ich użycie.

Co dalej?

Kopalnia Kazimierz-Juliusz przeszła do historii. Część pozostałych po niej zabudowań przejęło jednak miasto. Droga do osiągnięcia tego celu była trudna i wyboista, bo tak można określić negocjacje prowadzone pomiędzy samorządem a Spółką Restrukturyzacji Kopalń. Wszystko jednak skończyło się happy endem i pojawiła się duża szansa na drugie życie dla pokopalnianych obiektów. Tym samym po ostatniej kopalni Zagłębia Dąbrowskiego pozostanie coś więcej niż wspomnienia, zdjęcia, zadekowane szyby i trawnik.

Czytaj więcej

Umowa pomiędzy miastem i SRK została podpisana pod koniec listopada 2020 r. Dzięki niej stolica Zagłębia Dąbrowskiego na mocy darowizny otrzymała blisko 3 ha terenów wraz z pokopalnianymi budynkami. Jak wskazali wówczas samorządowcy projekt związany z nadaniem nowej roli obiektom po KWK Kazimierz-Juliusz może potrwać nawet kilkanaście lat.

Nieruchomości oraz ruchome składniki mienia zostały przekazane gminie zgodnie z postanowieniami art. 23 ust. 1 ustawy z dnia 7 września 2007 r. o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego. Sosnowiec otrzymał obiekty po dawnej kopalni oraz działki, na których się one znajdują, tak, by przekazana część stanowiła całość, umożliwiającą wykorzystanie tych obiektów i otaczających je terenów zielonych.

W sumie to sześć działek o łącznej powierzchni 28 524 mkw. Największa z nich ma 17 518 mkw. i to na niej znajdują się: budynek warsztatu MD, budynek maszyny wyciągowej szybu K-I, budynek nadszybia szybu K-I, budynek stacji ratowniczej, budynek kompleksu BHP I wraz z budynkiem portierni, budynek transformatorów wraz z rozdzielnią elektryczną 500 V, drogi i place w rejonie szybu K-I oraz wieża wyciągowa szybu K-I. Jak oszacowała SRK, łączna obecna wartość rynkowa prawa użytkowania wieczystego gruntu, własności budynków, budowli, a także maszyn, urządzeń i pozostałych składników majątku to ponad 3,7 mln zł.

Samorząd deklaruje, że to, co powstanie po kopalni raczej nie będzie muzeum w dosłownym tego słowa znaczeniu. Miasto chciałoby bowiem, aby budynki pełniły także spełniły się jako obiekty użyteczności publicznej. Kształt projektu będzie oczywiście uzależniony od funduszy i możliwości ich pozyskania. Jedną z koncepcji jest stworzenie w tym rejonie miasta – na bazie pokopalnianych zabudowań – kwartału społeczno-kulturalnego, w który zostanie także wkomponowane osiedle.